środa, 1 stycznia 2014
ludzie serca
U nas minął sylwester bardzo szybko , nie dotrwaliśmy do 12 .00 i zasnęłyśmy z Irminką
.Irminka wczoraj zwróciła , ale nic strasznego postanowiłam ja poobserwować ,ale nic złego się na szczęście nie dzieje poza odrywającym się kaszlem. Irminka nadal dostaje leki , jutro poproszę , żeby obejrzeli lekarze gardełko tyciusia a teraz pomału szykujemy się na wyjazd do Szczecina .Rano pobudka o 4.00 lubię mieć wszystko dopięte na ostatni guzik . Rano przed wyjazdem zawsze sprawdzam czy wszystko wzięliśmy. Jutro będziemy bardzo późno w domu po 21.00 .Rano wyjeżdżamy z domu już po 6.00 a z Wałcza pksem 6.55 .Czeka nas mecząca droga ,ale cieszę się , że młoda leczenie znosi dość dobrze . A wiec komu w drogę temu czas do zobaczenia kochani niebawem się
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz