http://bajery.net/cursors/hello_kitty2.gif

SŁOWA PISANE

Tyle się ostatnio wydarzyło, że nie sposób tego ogarnąć. Wszystko w moim życiu toczy się zupełnie inaczej niż to sobie wyobraziłam. Osoby, które nigdy nie miały zniknąć z mojego życia znikają a te, które myślałam, że już na zawsze zniknęły nagle się pojawiają i sprawiają, że znowu wraca to ciepło w sercu jak za dawnych lat. 
To piękne żyć życiem czyimś od ”piaskownicy” i równocześnie dawać komuś żyć swoim życiem. Tak myślałam i wierzyłam do niedawna. Pewnego dnia nadchodzi taka chwila gdy życie Ci to odbiera bo ma taki kaprys. Ktoś był i nagle go nie ma. Choć tak naprawdę jest – na wyciągnięcie ręki, ale jakaś siła nie może was połączyć. Znów. 




 

To jest ta chwila, której tak bardzo nienawidzę. Nie wiedząc czemu łzy cisną się na siłe do oczu i mimo, że chcę, że robię wszystko by nie leciały one na przekór wszystkiemu lecą! Mam taki totalny burdel w głowie (bo lepiej tego ująć nie mogę), że brak mi słów.
Czuję się jakbym rozpadła się na kawałki i wmawiała sobie, że nie dam rady się pozbierać. To takie chore uczucie bezsilności, na którą nie mogę znaleźć leku. Z  tej masy myśli nie mogę poczuć co to znaczy dobry sen, spokojny sen…
Choć jest kilka rzeczy, które mnie cieszą to jednak emocje z nimi przemilcze, bo moje obecne ”nie żyje” je wchłania. Może to kwestia czasu a może to kwestia przyzwyczajenia do tego, że nie zawsze to co ja uważam za słuszne takie jest. Ja zawsze chce dla wszystkich źle i zawsze nie da się mi dogodzić. Tak nie jest! Lubię pójść czasem na kompromis ale też chciałabym, żeby inni się tym samym potrafili odwdzięczyć…


Pogoda za oknem sprawia, że człowiek mógłby cały dzień przeleżeć w łóżku z kubkiem gorącej herbaty i oglądać film za filmem, ewentualnie czytać książkę za książką. Ja dla odmiany zrobiłam ”szafową rewolucję” i wygrzebałam pół wora ciuchów, które mam zamiar wystawić na aukcje. Może w końcu moja szafa odetchnie! A ja wyposaże się w nowe fatałaszki :D
fajnie by było, ale teraz…
rozglądając się po pokoju i widząc bałagan jaki w nim panuje stwierdzam, że to idealne odzwierciedlenie tego co dzieje się w mojej głowie. Hmm… tak teraz sobie pomyślałam, że to mógłby byc motyw mojej książki, którą chcę w przyszłości stworzyć.Tak, mam taki plan! Napisać książkę. ;-)


Lepiej tego ktoś chyba nie mógł ująć. Tyle w tym prawdy, że aż niewiarygodne. Taka mała część nas, jedna z najmniejszych a ile szczęścia potrafi wnieść do naszego i innych życia. Tak! To właśnie śmiech!
Ponoć gdy człowiek się smieje wydzielają się hormony szczęścia, które pomagają w łagodzeniu różnego rodzaju dolegliwości. Hmm.. Bardzo ciekawe ;-).
Często mam dni ( nawet za często), w których nie mam ochoty na żarty. Osoby, które próbują mnie rozbawić na siłę często zmierzają do tego by wywołać u mnie nawet ten ”zmuszony” śmiech i jak zwykle im się to udaje. Nawet mi się to podoba bo w końcu po chwili staje się on NATURALNY  ! :D Najczęściej to się zdarza gdy zarzucę fochem a wiadomo, że kobieta lubi często to robić. Próbujemy tym zwrócić na siebie uwagę choć w większości przypadkach i tak to wydaję się śmieszne !
Człowiek jest tak skomplikowanie skonstruowany, że niektóre zachowania same z siebie się rodzą i ciężko się im przeciwstawić. I choć rozumiem, że czasami warto zmienić dramat w komedie i wyposażyć się w uśmiech na co dzień to jednak uważam, że te gorsze dni też są potrzebne! ;-)


…kiedy się budzę o świcie, nic nie jest tak samo. Noc przegnała zmęczenie, wyciszyła ból duszy. O świcie inaczej spoglądam na wszystko i inaczej widzę, inaczej bo mocniej wierzę, że warto rozpocząć nowy dzień, choćby z przelotnym uśmiechem, …bo nowy dzień to jak szansa na nowe życie. Wcale nie musi być lepsza od poprzedniej ale po prostu jest …a tego, co było wczoraj, lepiej już nie przeżywać, zwłaszcza gdy było niemiłe …zostawić za sobą jak przeczytaną książkę i czytać następną …z nowym entuzjazmem, z nową ciekawością. A, że nie wszystkie książki lubimy? No właśnie – mamy przecież możliwość wyboru …tylko co zrobić gdy biblioteka uboga? Taką widocznie uszykował nam los. …nawet w jednej niemądrej książce trafi się mądre zdanie, a jeżeli nie zdanie to chociażby wyraz, który polubimy. Trzeba tylko odszukać w sobie tę siłę, by żyć dla tej małej odrobiny. A czy warto? Gdy nie ma nic w zamian, gdy nie ma wogóle więcej nic tylko idiota i desperat zada sobie to pytanie. W końcu po to tutaj jesteśmy. …i jest tylko jedno „ale”. Tak rzadko mówimy – chcę żeby było piękniej, żeby sprawiało lekkość na sercu i duszy, chcę by było radośniej, czasami radośniej „przez łzy”. …bo nasz wzrok i serce niemądre biegną za cudze opłotki …i wtedy chcemy dorównać, przegonić w wyścigach, …chcemy być lepsi od kogoś, …ale spróbuj być lepszym od siebie samego? …bo był dzień miniony i tu byłeś zabiegany człowieczku, …była jakaś szansa …i jest nowa … bo o świcie los zamyka przeczytane rozdziały i otwiera nowe …ale nigdy nie zdradza czy to była ostatnia kartka i ostatni rozdział …bo każdy zasypia z nadzieją a przebudzenie jest darem i szansą …nie zmarnuj jej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz