O godz 18.00 doczekaliśmy się księdza w końcu. Irminka wizyty księdza nie doczekała ponieważ poszła spać .Wstała 5 min po tym jak ksiądz poszedł . Irminka dostała 37,8 gorączki, niby nic takiego taka temp. Na śpiku kaszlała bardzo mocno i katar wypływał , rzadko mi się zdąża dzwonić do lekarza na komórkę ,ale postanowiłam go poinformować o niestety kolejnej infekcji .W Poniedziałek do lekarza .Temperatura spadła do 37,3 samoistnie wiec na razie nie podawałam leków przeciwgorączkowych teraz jest ok . Dziwne bardzo dziwne skoki temperatur zobaczymy co przyniesie noc oby była spokojna ,ale bez wizyty u lekarza się nie obejdzie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz