Czasami się martwię w jakim świecie będzie żyło moje dziecko. Już teraz tyle rzeczy mi się nie podoba. Większość ludzi myśli i postrzega świat tak jak przedstawia go telewizja. Zapominamy, że każdy reportaż, wiadomość, przedstawienie faktów może czemuś lub komuś służyć, że telewizja to ogromna siła i możliwości wpływania na ludzi. Zapominamy w swojej naiwności, że dzisiaj pieniądz narzuca trendy w telewizji. Jeśli chcą kogoś wypromować zrobią to. Przez sensacyjne i zmyślone wiadomości, skandaliczne zachowania i pstryk mamy Dodę i pstryk był Wiśniewski:-)
Te pseudo gwiazdy zabierają tą przestrzeń, którą mogły wykorzystać inne bardzo zdolne osoby ale one albo nie chciały się rozebrać i czegoś pokazać lub słabo się odwdzięczają albo nikt za nimi nie stoi.
I mamy w ten sposób na okrągło jeden rodzaj muzyki jak skrzypiące drzwi do obrzydzenia, jak sieczka dla mózgu. Bez refleksji po co żyjemy, po co to wszystko, dokąd zmierzamy?
Dla mnie to jest ciągłe ogłupianie. Bo nie ma w telewizji wartościowych filmów, dobrej muzyki. Chociaż twórcy są i tworzą. Czasami coś przeczytam o czymś, o kimś. Obejrzę świetny film i wtedy mam dość tego co proponuje nam telewizja i wtedy dostrzegam jak próbuje się dzisiaj tworzyć pseudokulturę, pseudoartystów i wmawiać nam, że to jest godne uwagi. A przecież jeśli chodzi o politykę sprawa komplikuje się 1000 krotnie.
Jak przekazać dziecku chęć poszukiwania tego co na prawdę wartościowe, wybierania z pośród tylu niepotrzebnych i nieprzydatnych informacji tego co autentyczne?
W ramach odrobiny kultury polecam w wolnej chwili niekulturalną rozmowę o życiu z Markiem Dyjakiem ( Kto to jest? No właśnie ja też nie wiedziałam:-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz