http://bajery.net/cursors/hello_kitty2.gif

środa, 18 grudnia 2013

ludzie serca

Ja niebawem do synka na zebranie do szkoły, jutro dzieci maja jasełka wiec też muszę jechać .Irminki braciszek jest w 5 -latkach chętnie chodzi do szkoły rewelacja w porównaniu do tamtego roku . W tamtym roku po 2 tygodniach go wypisałam był jeszcze za mały i nie chciał chodzić .W piątek jadę do Piły z Irminka . Dzisiaj Irminka rano zwróciła , kaszelek nie odpuszcza  , siedzimy na inhalacjach .Pan doktor ja obejrzy jak przyjedziemy , dzwoniłam dzisiaj  może być kolejna infekcja . Ja myślałam , ze to może od inhalacji ,ale wymioty się nie powtórzyły . Wczorajszy dzień i noc bez kaszlu ,ale dzisiaj o sobie kaszel dał znać . Dni ostatnio u nassą podobne , leki ,inhalacje , oklepywanie po inhalacjach , karmienie ,przebieranie i tak w kółko . Najbardziej chyba z tego wszystkiego są wyjazdy .Tupciuś jak był mały to spała mi w drodze lub była grzeczna , teraz   jak jedziemy to ciężko ją czym kolwiek zabawić a do Szczecina mamy z Wałcza 147 km i jedziemy PKS-em 3,5 godziny . Ciężka trasa   ,ale dajemy rade . Ostatnio jak wracaliśmy po podaży Immunoglobulin to malutka przespała całą drogę aż do samego Wałcza a wróciliśmy bardzo późno bo ostatni autobus mieliśmy 17:40 i byliśmy przed 21:00 w Wałczu. Resztę napisze potem jak wrócę musze uciekać. pa pa   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz