niedziela, 20 kwietnia 2014
ludzie serca
Witajcie Irminka po zabiegu ,już wróciłyśmy do domu ,ale niestety zabieg się nie udał .hej dziewczyny nie miałam czasu napisać i net też slabo chodzil teraz jest ok zabieg trwał ok 1,5 godz zwęzenie jest nadal troszke gradient spadł ciężko mi sie pisze ,narazie ma balonika za pol roku do kontroli raczej ta tetnica sie nie poszeży . Może czekac nas operacja jestem troche rozbita bo żylam nadzieja że jednak może ten zabieg się uda i w trakcie zabiegu byłam bardzo spokojna . Ato była cisza przed burza .Dawno podczas jakiej kolwiek operacji nie byłam taka spokojna . Narazie musimy czekać .Wczoraj ja jeszcze konsultowałam z naszym kardiologiem i muwi że dobrze nie jest .wszystko idzie nie tak jak trzeba .troche się komplikuje.wybaczcie kochane ale musze zostać narazie sama z tym wszystkim ........kochani będe teraz odpisywać wieczorem bo mam więcej czasu jak maluchy śpią nie obrazcie się ale w ciągu dnia mam mały młyn i pogoda ładna na spacery w środe pojedziemy na szczepienie a w poniedziałej po leki bo Irminka ma zwiekszone leki od serduszka .Rozmawiajac z lekarzem ktory robił zabieg muwił że mamy się nie forsować .Od powrotu ze szpitala Irminka ładny ma apetyt ,Jarzynki szpitalne to jednak nie to samo co domowe zupki . Ciesze się że ładnie je ,jest wesola i usmiechnieta .Mysle że szybko pobyt w szpitalu zapomni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz